BUFU

Witam w moim świecie - fotografia, fotografia i trochę rysunku.

Welcome to my world - photos, photos and a bit of drawing.


UWAGA - żeby wczytać czcionkę, zawsze proszę o klik F5 :)

niedziela, 9 października 2011

Jesień, jesień...

"Jesień, jesień... złote liście spadają z drzew..."
Pamiętam, jak tymi słowami śpiewająco witałyśmy nadejście nowej pory roku. Ja, my best friend Ania S. vel Tryka aka Rolnik i rysunkowa towarzyszka z liceum Katarzyna R. vel Kasiexxx (pozdrówki!). Stałyśmy w czasie przerwy pod blokową klatką, śpiewałyśmy, a Kaśka przygrywała na skrzypcach.
To był początek kolejnej klasy LO. Było fajnie, a klimat jesieni naprawdę nas cieszył...



Dzisiaj nie witam jesieni śpiewająco. Niestety, nienawidzę, gdy kończy się lato. Chociaż w tym roku nie mogło się skończyć coś, co się właściwie nie zaczęło...

Żbików, w Pruszkowie, kilka dni wcześniej:



Niedzielny jesienny 'spacer'z misją odmulenia szarego dnia. Chyba się udało, uparte poszukiwania piękna prowadzone przez D. <3 pozwoliły znaleźć jakieś kolorki. Z przewagą czerwieni. A działo się to w okolicy Otrębus.

Ciekawostka! Niedaleko redpola, za piachami, za krzaczorami, za polną drogą stał nietypowy pomnik Matki Boskiej. Figurka na metalowej konstrukcji w ksztacie kuli z powciskanymi miśkami pluszowymi. Wyglądała, jakby wyciągneli ją z pracowni Kopernika.
Nie ma zdjęcia, bo na teren wkroczył zdezelowany Peugeot z zakochaną parą (prawdopodobnie) na pokładzie. Schowali się z tym autem za krzaczorki, przy Matce Boskiej Kopernikowej. Nie wnikam...







Jak nazwałabym zdjęcie poniżej? "Droga życia" :D
Z pozdrowieniami dla Mileny B. i Natalii R., które znają historię dróg życia postawionych w Bydgoszczy, w sierpniu 2007, i które prawdopodobnie nigdy tego nie przeczytają... ;)



Kolorki jesieni przy "drodze życia":





I coś, czego w jesieni nie znoszę... Dzień tak szybko ucieka...



(Żbików, w Pruszkowie, kilka dni wcześniej)